W poblizu swiatyni w Jekaterynburgu w Rosji przez trzy godziny wisial plakat przedstawiajacy Jezusa, ktory pokazywal wysuniety srodkowy palec - informuje na swoim portalu "Komsomolskaja Prawda".
Policja poszukuje osob, ktore moga byc odpowiedzialne za wywieszenie plakatu Jezusa podnoszacego rece do nieba i pokazujacego srodkowy palec, jakby chcial powiedziec "f... you".
Plakat jako pierwszy zauwazyl straznik ze swiatyni znajdujacej sie naprzeciw, ktory rozpoczal swoja prace o siodmej rano. Przypuszcza sie wiec, ze plakat zostal powieszony wczesniej, prawdopodobnie miedzy szosta a siodma rano. Wisial on na swoim miejscu przez trzy godziny i zdjeto go dopiero po przybyciu policji. Jesli okaze sie, ze obraz w jakikolwiek sposob obrazil uczucia religijne, to sprawcy calego zdarzenia beda scigani.
Prawoslawni wierza, ze plakat powiesili satanisci.
Jedna z potomkin Lisy Gherardini Del Giocondo, ktora wedlug czesci badaczy zostala uwieczniona na slynnym obrazie Leonardo da Vinci "Mona Lisa", bedzie asystowac przy poszukiwaniach jej grobu na terenie dawnego klasztoru swietej Urszuli we Florencji.
Potomkinia Giocondy, ktora zyla na przelomie XV i XVI wieku, jest florencka ksiezna Natalia Strozzi. Rozpoczynajace sie za kilka dni poszukiwania grobu to inicjatywa grupy naukowcow przekonanych o tym, ze znajduje sie on w jednej z krypt na terenie dawnego budynku klasztornego.
Poczatkowo ksiezna wyrazala watpliwosci co do sensu wykopalisk i ewentualnej ekshumacji szczatkow antenatki, jednak ostatecznie wyrazila gotowosc asystowania w poczatkowej fazie tych prac. Ich inicjatorzy wytlumaczyli jej, ze ostatecznym celem tych dzialan jest zorganizowanie godnego pochowku Lisy Gherardini.